6525-2439-ico-wu.jpg

Anemiczne dziecko – co uczynić w podobnym wypadku, gdzie się udać?




Gdzie pójść z chorowitym dzieckiem?

Moje maleństwo przywlokło z przedszkola chorobę. Czuło się źle, było przytłumione, a w dodatku wyskoczyła mu jakaś podejrzana wysypka. Naturalnie natychmiast poczęłam poszukiwać pomocy – pediatra na szczęście zaakceptował nas w tym samym dniu. Osłuchał dziecko, obejrzał i zalecił, by dziecko zobaczył jeszcze dermatolog. Co prawda, podejrzewał wirusa, ale ocenił, że jako lekarz dziecięcy nie czuje się wykwalifikowany, by ostatecznie rozwiązywać, co to za wysypka.
Zaczęłam zatem próbować znaleźć dermatologa dziecięcego. I tu okazało się, iż faktycznie, istnieją tacy specjaliści, jednak na wizytację trzeba czekać parę miesięcy. W gruncie rzeczy to przecież zanim się doczekam wizyty, małolat sam wyzdrowieje. Wróciliśmy tym samym do lekarza pierwszego kontaktu, gdzie przedłożyłam kwestię i prosiłam, czy nie można by było darować sobie tę wizytę. Pediatra jednak nadal upierał się, że konsultacja jest konieczna i że on w pojedynkę nie jest w stanie stawiać diagnozy w tym namacalnym przypadku.






Medyk prywatny czy publiczny ze służby zdrowia?

Oczywiście wiadomo, w jaki sposób skończyła się ta przygoda. Całe szczęście stać mnie na to, by uiścić za wizytację prywatną. Poszukałam specjalisty w pobliskich prywatnych ośrodkach i wyłączny medyk dziecięcy o tej specjalizacji przyjmował w małej przychodni na peryferiach miasta. Nic wprawdzie już nie mogło mnie zatrzymać i skoro tylko niezbędny był dermatolog, to moje dziecko musiało się u niego stawić na naradę.
Lekarz przyjął nas ze zdumieniem. Nie zdołał zrozumieć, czemu pediatra przydzielił nas do jego gabinetu. Przez kilka minut wyjaśniał mi, iż to jest pospolita wiatrówka, inaczej ospa wietrzna i nie ma potrzeby opinii specjalisty. Nie mogłam zrozumieć, jak medyk dziecięcy nie zdołał rozpoznać normalnej wirusowej choroby dziecięcej, no ale nie mnie oceniać. Byłam przeciwnie zła, bo pediatra naraził mnie nie tylko na wydatki, ale także na absurdalne jeżdżenie z chorym dzieckiem po mieście. I właściwie sobie rozmyślam, że nie jest to jedyny lekarz dziecięcy w naszym mieście, przez co chyba się pożegnamy. Potrzebuje znaleźć jakiegoś innego lekarza, godnego zawierzenia i w wyższym stopniu profesjonalnego.



Jeżeli poszukujesz dobrego lekarza to zaglądnij tutaj: dermatolog kraków